wtorek, 25 października 2011

AUTA BEZ KIEROWCY - jak bardzo odległa przyszłość?

Dziś mieliśmy przyjemność uczestniczyć w bardzo interesującym wykładzie, na temat nowoczesnych technologii wspomagających kierowanie samochodami osobowymi. Wykład prowadził Prof. Chris Gerdes, kierownik działu Center for Automotive Research at Stanford (CARS). Poruszane były między innymi kwestie systemów sterowania samochodami typu drive-by-wire, czyli układów bez mechanicznego połączenia kierownicy z kołami samochodu. Dzięki takim rozwiązaniom można zbudować system w którym układ kierowniczy w przypadku poślizgu reaguje poprawnie, niezależnie od reakcji kierowcy, lub płynnie zmienia charakterystykę przełożenia w zależności od prędkości i stylu jazdy, podnosząc komfort. Choć takie systemy są możliwe do zbudowania i są stosowane np. w samolotach, to nadal w przypadku pojazdów kołowych pozostaje otwarta kwestia wysokich kosztów, w szczególności związanych ze stosowaniem dużej ilości sensorów i dublowania linii sterujących dla zachowania niezawodności.


Kolejną ciekawostką był pokaz efektów prac badawczych nad samochodem, który może jeździć sam, bez kierowcy. Pierwszy samochód został zbudowany przez grupę studentów pod kierownictwem prof. Gerdes'a we współpracy z Nissanem. Nosił nazwę P1 i na nim były testowane pierwsze algorytmy sterujące jazdą z poślizgiem (dryft). Zwróćcie uwagę na filmie, że w aucie siedzą studenci z laptopem i nie dotykają kierownicy. Aby wywołać poślizg koła tylne napędzane są z większą prędkością, niż jedzie samochód, co zrywa przyczepność.


Drugi film pokazywał już efekt zaawansowanych prac badawczych realizowanych na bazie seryjnego modelu AUDI TTS. Samochód wyposażony w automatyczne systemy sterowania, bez kierowcy robił poślizgi zataczające okrągłe ślady układające się w logo AUDI. W ostatniej już wersji jeździł po krętych drogach górskich śladem wyścigów samochodowych. Zobaczcie sami jak ten system działa.


W jaki sposób osiągnięto takie efekty prac badawczych? Kilka kluczowych spraw zostało mocno podkreślonych na wykładzie:
.
- jasno określony CEL
- ciągłe budowanie i ulepszanie prototypów (dotyczy systemów, auta były tylko dwa: P1 i TTS)!
- praca zespołowa
- grupa "zapalonych ludzi" nie zrażająca się trudnościami
- przyjemność pracy nad projektem
- brak wstydu i strachu przed porażką, po to się buduje prototyp, żeby się nauczyć!

Warto dodać, że wbrew pozorom budowa auta P1 nie była taka droga, a Audi TTS było pożyczone ;)

Weronika T. Adrian, Sławomir Gruszczyński, Eliasz Kańtoch & Daniel Prusak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz